Bezrobocie

Zaledwie 3,5 proc. specjalistów i menadżerów jest bez pracy

Bezrobocie w Polsce na koniec roku wyniosło 8,3 proc. – wynika z szacunków resortu pracy. Wśród specjalistów i menadżerów poziom ten jest znacznie niższy – ok. 3,5 proc. Najlepsi kandydaci w tej grupie otrzymują blisko 20 ofert zatrudnienia rocznie. Taka sytuacja na rynku pracy sprawia, że pracodawcy muszą oferować kandydatom znacznie więcej niż atrakcyjne wynagrodzenie czy opieka medyczna. W ubiegłym roku firmy intensywnie inwestowały w swój wizerunek pracodawcy.

 Rynek rekrutacyjny ma się bardzo dobrze, na co bezpośredni wpływ ma zmniejszające się bezrobocie – wskazuje Artur Skiba, prezes Antal Polska i wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia. – Ma to bezpośredni wpływ na liczbę pojawiających się ofert dla kandydatów. Rekordziści wśród specjalistów i menadżerów, na przykład w branży IT, otrzymują nawet 18–19 propozycji w ciągu roku, a średnia oscyluje wokół sześciu. To pokazuje, jak silny jest obecnie rynek pracownika. Propozycji dla dobrych kandydatów jest dużo więcej niż dobrych kandydatów.

Według Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec listopada ubiegłego roku liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy ukształtowała się na poziomie 1 313 000 osób, tj. nieznacznie zwiększyła się w porównaniu z poprzednim miesiącem (o 0,4 proc., czyli o 5,7 tys.), ale obniżyła w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej (o 14,2 proc., czyli o 217 tys.). Ogólny wskaźnik bezrobocia ukształtował się na poziomie 8,2 proc. Na koniec roku – jak wynika z oceny Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – był on nieznacznie wyższy (8,3 proc.).

– To powoduje, że przed pracodawcami stoją coraz większe wyzwania związane z pozyskaniem i zatrzymaniem pracowników. Firmy coraz częściej muszą oferować już nie tylko wysokie wynagrodzenia, bo zaczynają one odgrywać coraz mniejszą rolę, lecz także profity pozafinansowe – zauważa Artur Skiba. – Nie mówię o banalnych elementach jak karta medyczna czy MultiSport. Dla wielu osób ważna się staje atmosfera pracy, wyzwania, jakie przed nim stoją, czy prestiż firmy. To wszystko sprawia, że w ubiegłym roku firmy musiały bardzo mocno inwestować w tzw. employer branding.

Zdaniem Artura Skiby zarządzający coraz częściej zdają sobie sprawę z tego, że proces rekrutacyjny nie rozpoczyna się w momencie wystąpienia w firmie wakatów, ale dużo wcześniej. W związku z tym firma cały czas musi kreować swój pozytywny wizerunek pracodawcy.

To szczególnie ważne w kontekście oczekiwań pokolenia Y wobec pracodawców i wykonywanej pracy. Dlatego w tym roku na znaczeniu zyskiwać będzie zasada 3xZ, czyli zdobądź, zapłać, zatrzymaj.

– Utrzymanie w zespole dobrych fachowców staje się dla pracodawców równie trudne jak ich znalezienie i zatrudnienie – przekonuje Artur Skiba. – Kandydaci bardzo szybko, czasami po kilku miesiącach, nudzą się i szukają nowych wyzwań, zwłaszcza pokolenie Y. Dlatego ta zasada w wielu branżach staje się wręcz obowiązkowa.

Według Artura Skiby ten rok nadal będzie bogaty w oferty dla informatyków, ale także dla specjalistów z branży centrów usług wspólnych i outsourcingowych. W coraz większej liczbie sektorów można już mówić o rynku pracownika, a nie pracodawcy.

– To np. rynek pracy prawników, gdzie jeszcze dwa lata temu karty rozdawali pracodawcy, a w tym momencie z miesiąca na miesiąc ofert pracy jest coraz więcej – twierdzi Artur Skiba. – Jedynym sektorem, gdzie na razie utrzymuje się rynek pracodawcy i nic nie wskazuje na to, żeby to się zmieniło, zwłaszcza w kontekście fuzji i przejęć, jest bankowość. Tam specjaliści i menadżerowie nierzadko szukają pracy nawet przez kilka miesięcy. To raczej mało pozytywny wyjątek na polskim rynku pracy.

Jak podkreśla Skiba, wzrost wynagrodzeń nieco wyhamowuje. Nie wynika to jednak z niechęci pracodawców do podwyżek, a raczej z bardzo dynamicznych wzrostów płac specjalistów i menadżerów w ostatnich dwóch latach. To pozwoliło nam zniwelować w pewnym stopniu dystans wobec krajów Europy Zachodniej.

– Na większości stanowisk pensje są jeszcze dużo niższe. Ale pamiętajmy, że kilka lat zarabialiśmy 20 proc. tego, co w Europie Zachodniej. Teraz w większości branż jest to 40–50 proc., a są wyjątki, gdzie pensja jest taka sama jak w Europie. Najlepsi specjaliści IT na przykład zarabiają już 90, a czasami 100 proc. tego, ile dostaliby na Zachodzie – komentuje Artur Skiba.

Jego zdaniem w kolejnych latach wynagrodzenia będą rosły w tempie 3–5 proc.

mohamed_hassan / Pixabay

Pracodawco, zadbaj o swój wizerunek w sieci.

Dbając o renomę firmy, powinieneś również troszczyć się o jej Employer branding. Doświadczenia Twoich pracowników mogą znaleźć się w sieci szybciej niż sądzisz. Opinie o pracodawcy łatwo opublikować w znanych serwisach. Znacznie trudniej jest jej się pozbyć, gdy należy ona do negatywnych. Dlatego, zamiast obawiać się fali hejtu ze strony byłych oraz obecnych współpracowników, lepiej dbać o jak najlepsze relacje firmy z zatrudnionymi. Staraj się poznać potrzeby, oczekiwania i problemy pracowników. W ten sposób możesz znacząco wpłynąć na ich opinie o pracodawcy. Poszukując wraz z nimi rozmaitych rozwiązań zyskujesz lojalnych pracowników, którzy w sieci będą publikowali głównie pozytywne opinie o pracodawcy. Ich rekomendacje przełożą się na kreacje e-wizerunku marki w sieci. Twoim zadaniem jest zatroszczyć się o to, aby były to jak najbardziej przychylne wzmianki.

(więcej…)

Map of the region of Lubusz

Lubuskie – region wielkich szans inwestycyjnych

Szukając miejsca na otworzenie własnego biznesu, inwestycje, czy po prostu nową siedzibę dla już istniejącego przedsiębiorstwa, bierzemy pod uwagę masę różnych czynników. Nie ma tu miejsca na przypadkowe błędy i nieprzemyślane decyzje. Wybór odpowiedniej lokalizacji na naszą inwestycję musi być poprzedzony szczegółową analizą całego szeregu czynników od szans i zagrożeń po samo zapotrzebowanie rynku na nasz produkt, czy usługę. Inną kwestią jest otwartość regionu na inwestycje i wsparcie, jakiego udziela nowym inwestorom. Z akcji odkryj Lubuskie, dowiedzieliśmy się, że to właśnie ten region jest jednym z najatrakcyjniejszych miejsc na inwestycje w Polsce. Dlaczego? Zapraszamy do artykułu!

Inwestycyjne okno na Europę

Lokalizacja biznesu to kluczowy element wpływający na jego sukces lub porażkę. Od infrastruktury, przez dostępne nieruchomości, na bazie pracowników kończąc, dobra lokalizacja musi zapewnić nam to wszystko na jak najwyższym poziomie. Tak się składa, że województwo lubuskie oferuje nawet znacznie więcej.

Już samo położenie Lubuskiego sprzyja inwestycjom. Rozciągające się przy granicy z Niemcami województwo leży w ścisłym centrum Europy, co daje potencjalnym inwestycjom cały szereg możliwości, których próżno szukać w innych lokalizacjach. Jest to okno na Europę z dostępem do rozbudowanej sieci autostrad europejskich i ogromnego rynku zbytu, jakim są Niemcy. Tak dobrze rozbudowana infrastruktura transportowa, w połączeniu z atrakcyjną lokalizacją sprawdzi się doskonale, jako miejsce dla firm opartych na transporcie i spedycji.

Kamień węgielny pod Twój biznes

Jak wiemy, ciężko jest prowadzić przedsiębiorstwo bez siedziby i fizycznego miejsca na warsztaty, hale produkcyjne, czy chociażby biura. W odpowiedzi na to zapotrzebowanie Lubuskie przygotowało dla inwestorów trzy atrakcyjne możliwości, które składają się na około 1300 ha terenów uzbrojonych.

W ich skład wchodzą Specjalne Strefy Ekonomiczne: Kostrzyńsko Słubicka (K-SSE), Wałbrzyska (WSSE) i Legnicka (LSSE) oraz Strefy Aktywności Gospodarczej (SAG). Oferują one nie tylko atrakcyjne, konkurencyjne ceny nieruchomości, ale także wiele ulg i benefitów dla tych, którzy zdecydują się zainwestować na tym terenie. Od częściowego zwolnienia z podatku CIT, przez darmową pomoc prawną przy załatwianiu formalności na zwolnieniu z podatku od nieruchomości kończąc.

Wykorzystaj potencjał Funduszy Europejskich.

Fundusze Europejskie od lat napędzają rozwój na terenie całej Polski. Lubuskie nie jest pod tym względem wyjątkiem. Wystarczy spojrzeń na wykorzystanie środków unijnych w ramach LRPO, czyli Lubuskiego regionalnego Programu Operacyjnego, by zauważyć, że w zaledwie 6 lat  (2007-2013) udało się dzięki nim zrealizować ponad 1000 projektów na rzecz rozwoju województwa. Dziś Lubuskie wcale nie zwalnia, dysponując jeszcze większym wsparciem, które czeka na inwestorów w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego – Lubuskie 2020. To aż 832,98 mln złotych wsparcia dla tych, którzy swoim rozwojem przyczynią się do rozwoju gospodarczego regionu i poprawy jakości życia jego mieszkańców.