dostwa produktów

Firmy logistyczne inwestują w inteligentne dostawy

Czas ma kluczowe znaczenie dla jakości w przypadku dostaw produktów spożywczych. Dlatego firmy logistyczne inwestują w inteligentne systemy, które pozwalają im skrócić czas potrzebny na dostarczenie towaru czy rozpakowanie transportu. Dzięki temu możliwe jest także obniżenie kosztów. QSL Polska wdraża na krajowym rynku rozwiązanie, które sprawdziło się w dostawach w Niemczech.

– Procedura tzw. inteligentnej dostawy Drop&Go do klientów gastronomicznych daje przede wszystkim wymierne korzyści finansowe, mniejsze inwestycje w czas pracy pracowników i możliwość poświęcenia go na obsługę klientów – zapewnia Agnieszka Sałek, dyrektor ds. handlowych w firmie Quick Service Logistics Polska (QSL). – Czas tego rodzaju dostawy wynosi od 10 do 30 minut. Wszystko odbywa się na bazie z góry ustalonego grafiku, dzięki czemu pracownicy odbiorcy są przygotowani na przyjęcie transportu.

Jak podkreśla, procedura rozpoczyna się jeszcze w magazynie podmiotu wysyłającego. Ładunek jest tam pakowany na palety, a następnie fotografowany ze wszystkich stron. Zdjęcia za pomocą oprogramowania zostają podporządkowane numerowi jednostki wysyłkowej, a następnie są zapisywane na serwerze.

Chodzi o wykonanie już na wstępnym etapie transportu dokładnej dokumentacji świadczącej o kompletności i integralności przesyłki. W przypadku ewentualnej reklamacji, na zgłoszenie której odbiorca ma kilka godzin, można sprawdzić i udokumentować zawartość palety. Dzięki temu właściciele restauracji mogą zaoszczędzić czas, który przeznaczali na kontrolę przyjmowanych towarów w ramach tzw. inspekcji w obecności kierowcy. Wystarczy bowiem, że zweryfikują liczbę paczek.

– Tego rodzaju rozwiązania najlepiej sprawdzają się w branży spożywczej – przekonuje Agnieszka Sałek. – Czas bowiem przekłada się niemal dokładnie na jakość produktu, jego świeżość, a w rezultacie konkretne pieniądze.

Ale procedura inteligentnej dostawy Drop&Go przynosi również korzyści nadawcy oraz kierowcom. Proces przekazywania towarów jest krótszy od tradycyjnej wysyłki przeciętnie o 10 minut na jednego kontrahenta (w zależności od typu i lokalizacji punktu gastronomicznego). Dzięki temu łańcuch dostaw ulega optymalizacji, co oznacza, że odbywają się one szybciej i sprawniej, a ryzyko niekorzystnych zdarzeń jest ograniczone do minimum.

Grupa Meyer Quick Service Logistics, która stosuje dostawy Drop&Go, zajmuje się zarządzaniem łańcuchem dostaw głównie na rzecz klientów gastronomicznych. Firma specjalizuje się w zaopatrzeniu operacyjnym, obsłudze klienta, magazynowaniu oraz dostawach do punktów sprzedaży i restauracji. Tego rodzaju usługi świadczy obecnie na rzecz 1820 placówek w dwunastu krajach, wykonując rocznie około 284 tys. operacji o wartości blisko 500 mln euro.

praca sezonowa

Pracownicy sezonowi pilnie poszukiwani

Bezrobocie w czerwcu spadło poniżej 9 proc., więc krajowe firmy muszą coraz energiczniej poszukiwać pracowników, również te, które szukają kadry do prac sezonowych. Najbardziej poszukiwani podczas wakacji są pracownicy w gastronomii, produkcji oraz rolnictwie. Dynamicznie zwiększające obszar działania firmy logistyczne i transportowe szukają kierowców. Wiele firm chętnie zatrudni obywateli Ukrainy.

W tym sezonie, właściwie już drugim z rzędu, firmy potrzebują kandydatów do pracy z kilku obszarów – zauważa Marcin Ostrowski, dyrektor regionu w firmie doradztwa personalnego Adecco Poland. – Na przestrzeni kilku lat, a szczególnie ostatnich kwartałów, bezrobocie zdecydowanie spadało. Konsekwencją tego są trudności w pozyskaniu odpowiednich pracowników. Najbardziej popularnych kierunkiem, jeśli chodzi o polskich pracodawców, są pracownicy z Ukrainy.

Ukraińcy stają się coraz bardziej liczącą się siłą na rynku pracy. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ubiegłym roku w krajowych urzędach pracy zarejestrowano ponad 780 tys. oświadczeń o powierzeniu zatrudnienia cudzoziemcom (w 2014 roku niecałe 390 tys.). W I kwartale było ich 318 tys., co oznacza ponad 50-proc. wzrost w porównaniu do 2015 roku. 97,5 proc. stanowiły dokumenty dotyczące obywateli i obywatelek Ukrainy.

Jak zauważa Marcin Ostrowski w okresie letnim branżą poszukującą najczęściej osób do pracy, zarówno Polaków, jak i obcokrajowców, jest gastronomia (pomoce kuchenne, kelnerzy, kucharze itp.). Drugą z kolei jest szeroko rozumiana produkcja.

Wielu naszych klientów, pracodawców ma latem peaki produkcyjne, które w jakiś sposób trzeba zapełnić – tłumaczy Marcin Ostrowski. – Potrzebują więc bardzo często ludzi do prostych prac manualnych, które z jednej strony pozwalają na zdobycie doświadczenia, z drugiej pozwalają zarobić.

Duży popyt na pracowników sygnalizują również branże logistyczna i transportowa. Krajowe przedsiębiorstwa tego sektora należą do najaktywniejszych w Europe i wciąż powiększają swój obszar działania.

Obecnie należą one do najprężniej rozwijających się, stąd zapotrzebowanie – wyjaśnia Marcin Ostrowski. – Nie można także zapomnieć o pracach dorywczych w rolnictwie, które na przestrzeni ostatnich kilku lat dość mocno zwiększyło swoje potrzeby w tym zakresie. Na pewno sprzyja też temu wysoka cena owoców, która powoduje, że rolnicy mogą się podzielić swoim zyskiem z zatrudnionymi na przykład przy zbiorach truskawek.

W okresie letnim za rynku pracy dostępni są głównie studenci i osoby młode. Jak jednak podkreśla Ostrowski, pracodawcy zatrudnią każdego, kto chce pracować.

Wiele firm oferuje osobom zatrudnionym w ramach prac sezonowych stałe zatrudnienie – informuje Marcin Ostrowski. – Zaangażowaniem, prezentacją swoich umiejętności i kompetencji takie osoby mogą łatwo przekonać potencjalnego pracodawcę do tego, żeby zaufał im w dłuższej perspektywie. W tym aspekcie na rynku pracy trend zdecydowanie sprzyja pracownikom. Właściwie każda osoba, która się sprawdzi na stanowisku w ramach obowiązków tymczasowych, dostaje propozycję, aby zostać dłużej.

Z perspektywy pracodawcy, jak zauważa Marcin Ostrowski, istotna jest elastyczność, możliwość sprawdzenia pracownika i być może zatrudnienia go na stałe. Najpopularniejszą formą zatrudnienia w wakacje są umowa o pracę w ramach usługi pracy tymczasowej lub umowy-zlecenia.

– Wynagrodzenia za tego rodzaju prace są różne, ale najczęściej zależą od ich charakteru, branży, rodzaju czasowego zaangażowania i oczekiwań firmy – precyzuje Marcin Ostrowski. – Mieszczą się w granicach od 12 do 20 zł za roboczogodzinę.

Dla przykładu kelner może zarobić od 1920 zł do 2240 zł brutto, pomoc w restauracji – ok. 2200 zł, a w kuchni – 1720 zł. Recepcjonistka w hotelu może liczyć na 1760 zł brutto, a pokojówka zarobi od 1760 do 2100 zł. Jako sortowacz lub pracownik załadunku w firmach przetwórstwa owocowego można liczyć na zarobki ok. 1850 zł brutto.

Według GUS bezrobocie pod koniec czerwca br. po raz pierwszy od wielu lat spadło poniżej 9 proc.

przemysł

Rekordowy rok na rynku nieruchomości przemysłowych i logistycznych

W Polsce jest dostępnych ponad 10 mln mkw. powierzchni przemysłowej i logistycznej. W budowie jest kolejnych 750 tys. mkw. – wynika z raportu CBRE. Perspektywy dla rynku są bardzo dobre, choć nie można wykluczyć pewnego ochłodzenia – prognozuje prezes 7R Logistic. W przypadku perturbacji gospodarczych związanych z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE popyt na takie nieruchomości może się lekko obniżyć. Ewentualne konsekwencje będą odczuwalne jednak najwcześniej za 1,5–2 lata.

Rynek jest w fazie sporego wzrostu. Co do dalszego rozwoju sytuacji nie byłbym taki optymistyczny. Wydaje mi się, że czeka nas pewnego rodzaju korekta. Nie wiem jak głęboka, bo trudno to oszacować, mam jednak pewne sygnały z rynku, że nie do końca przyszłość rysuje się piękna i świetlista – mówi Tomasz Lubowiecki, prezes 7R Logistic.

Eksperci CBRE po I kwartale ocenili, że 2016 rok może być kolejnym rekordowym rokiem dla rynku. Wpływ na to ma nie tylko wielość nowo powstającej powierzchni, która w większości powinna być dostarczona na rynek jeszcze w tym roku, lecz także duża aktywność najemców. Po tym względem I kwartał był najlepszym w historii początkiem roku na rynku magazynowym – wynajęto blisko 700 tys. mkw. powierzchni. Największy popyt widać ze strony firm logistycznych, sektora motoryzacyjnego oraz FMCG.

Prognozowana przez prezesa 7R Logistic lekka korekta może być związana z konsekwencjami brexitu.

Jesteśmy częścią globalnego rynku, Polska dostarcza półproduktów na rynek niemiecki i brytyjski, dlatego na naszą sytuację takie wydarzenia jak brexit mogą mieć wpływ. Moim zdaniem może być odczuwalne spowolnienie – mówi Lubowiecki. – Mimo to cały czas jesteśmy rynkiem nienasyconym, jeżeli chodzi o powierzchnie logistyczne. Mamy potencjał, co jest związane z tym, że cały czas koszty w pracy w Polsce są niższe, dlatego wiele firm chce przenieść tu siedzibę czy produkcję. To zaś w dalszym ciągu będzie napędzać popyt.

Jego zdaniem wśród firm ściągających do Polski nie będzie raczej firm brytyjskich, bo logistyka jest mocno związana z rynkiem lokalnym. Spowolnienie związane m.in. z ograniczeniami w eksporcie może jednak wpłynąć na popyt ze strony firm polskich i zagranicznych.

Ewentualne ochłodzenie nie przyjdzie w ciągu miesiąca czy dwóch. To jest proces, który będzie odczuwalny w przeciągu roku, półtora czy dwóch lat. Na razie wszystko wygląda dosyć pozytywnie – mówi Lubowiecki.

Dane rynkowe pokazują, że wysokość czynszów jest stabilna. Powierzchnie przemysłowe i logistyczne w głównych regionach kraju wynajmowane są za około 2,50–3,90 euro za mkw. miesięcznie. Najdroższa pozostaje Warszawa z czynszami na poziomie 4–5,5 euro za mkw. miesięcznie. Zdaniem Lubowieckiego stabilna sytuacja powinna się utrzymać.

7R Logistic dysponuje tzw. a-klasowymi powierzchniami magazynowymi na wynajem w trzech lokalizacjach: w Gdańsku, Krakowie i Sosnowcu. Spółka specjalizuje się w realizacji nowych projektów w systemie BTS (built-to-suit), czyli budowie obiektów magazynowo-przemysłowych dla konkretnego klienta z uwzględnieniem jego potrzeb oraz specyfiki prowadzonej przez niego działalności biznesowej.

Jesteśmy w bardzo dobrym momencie. Porównując obecną sytuację do lat ubiegłych, widzimy dużo większe zainteresowanie naszymi powierzchniami. Wynika to również z tego, że staliśmy się bardziej rozpoznawalni na rynku, a to jest bardzo dla nas dobry sygnał – podkreśla prezes spółki.

Od 2009 roku firma 7R Logistic SA dostarczyła blisko 100 tys. mkw. powierzchni magazynowej. Jest inwestorem Parku Logistycznego Gdańsk Kowale, Centrum Logistyczno-Biurowego Sosnowiec-Milowice, Centrum Logistycznego Kraków-Kokotów oraz Centrów Biurowo-Serwisowych MAN w Małopolu i w Modlnicy.